sądy wzmacniają doktrynę” made whole “

w dwóch ostatnich przypadkach Sąd Najwyższy w Waszyngtonie wzmocnił ochronę doktryny” made whole”. Doktryna ta stanowi, że ubezpieczony bez wad musi odzyskać całą swoją stratę, zanim ubezpieczyciel może zrekompensować lub odzyskać własne płatności. Od czasu jego przyjęcia ponad cztery dekady temu sądy zastanawiały się, czy i kiedy ubezpieczony otrzymał “pełne odszkodowanie”, tak aby jakakolwiek część odszkodowania należała do ubezpieczyciela. Przypadki te kontynuują trend solidnej ochrony ubezpieczonych.

In Daniels v. State Farm Mut. Auto. Ins. Co., 193 Wn.2D 563, (2019), Sąd Najwyższy orzekł, że ubezpieczyciel musi zwrócić ubezpieczonemu bez winy całość odliczenia, zanim będzie mógł zatrzymać odzyskanie należności od tortfeasora. W Daniels ubezpieczony został ranny w wypadku samochodowym z trzema pojazdami. Zapłaciła jej 500 dolarów, a jej ubezpieczyciel szkód majątkowych zapłacił za naprawy samochodów, które przekroczyły 500 dolarów. Ubezpieczyciel Danielsa zwrócił się następnie do ubezpieczyciela drugiego kierowcy, który zgodził się, że drugi kierowca ponosi winę w 70 procentach. Pokrył 70 procent kosztów napraw. Od tego odszkodowania ubezpieczyciel Danielsa zapłacił jej 70% odliczenia.

Daniels złożyła pozew zbiorowy, domagając się pozostałych 30 procent jej odliczenia. Zapewniła, że cała Doktryna wymaga od ubezpieczyciela zwrotu jej 100 procent odliczenia przed przyznaniem sobie odszkodowania. Sąd uznał wniosek ubezpieczyciela o oddalenie. Powoływanie się na wcześniejszą sprawę, która utrzymywała całą doktrynę, nie ma zastosowania, gdy ubezpieczyciel realizuje bezpośrednio swoje roszczenie subrogacyjne-potwierdził Sąd Apelacyjny.

Uchylił wcześniejsze orzecznictwo, stwierdzając, że cała Doktryna ma zastosowanie w każdym scenariuszu, w którym ubezpieczyciel chce odzyskać wypłacone mu świadczenia. Odrzuciła również argument, że zwrot ubezpieczonej za jej odliczenie nieprawidłowo przepisuje polisę jako taką bez odliczenia. Strata naprawcza obejmowała kwotę podlegającą odliczeniu, a ubezpieczonemu przysługiwało prawo do pełnej spłaty.

W Grupie Zdrowie. v. Coon, 447 P. 3d 139 (Wash . 2019), pacjent zachorował na rzadką infekcję grzybiczą, która ostatecznie doprowadziła do częściowej amputacji kończyny, aby zapobiec jej rozprzestrzenianiu się. Jego ubezpieczyciel pokrył koszty leczenia. Pacjent wysunął pozew przeciwko szpitalowi, twierdząc, że naraża go na działanie grzyba. Szpital odpowiedział, że pacjent prawdopodobnie był narażony w trakcie pracy. Ważąc swoje opcje, pacjent rozliczane ze szpitalem za mniej niż granice jego pokrycia odpowiedzialności. Ubezpieczyciel zdrowotny odmówił odstąpienia od roszczenia o subrogację i złożył skargę o odzyskanie wypłaconych świadczeń. Sąd procesowy wydał wyrok doraźny dla ubezpieczyciela. Sąd Apelacyjny odwrócił decyzję, stwierdzając, że kwestia faktów wyklucza wyrok doraźny, a następnie został odesłany w celu ustalenia, czy pacjent otrzymał pełne odszkodowanie za jego stratę.

Sąd Najwyższy przyjął rewizję i potwierdził. Odrzuciła ona argumentację sądu procesowego, że ponieważ ubezpieczyciel rozstrzygnął się z rzekomym tortem za mniej niż dostępne limity Polis, powstało domniemanie, że pacjent został już uleczony. Zamiast tego sąd zauważył, że gdy strona zdecyduje się na ugodę poniżej limitu odpowiedzialności, jest to “jakiś dowód” pełnego odszkodowania. Tutaj pacjent przedstawił wystarczająco dużo dowodów, aby pokazać, że nie został w pełni zrekompensowany, a skrócony wyrok był niewłaściwy.

Write a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.