Luisa Valenzuela

argentyńska pisarka Luisa Valenzuela opublikowała ponad trzydzieści książek, wśród których są powieści, zbiory opowiadań, flash fiction i eseje. Valenzuela jest laureatem wielu nagród, w tym Fulbrighta i Guggenheima. Wykładała na New York University i Columbia University. W 2015 została prezesem PEN Argentina.

ten wywiad został przeprowadzony w języku angielskim między 24 maja a 14 czerwca 2018 roku, w serii telefonów, e-maili i podczas wizyty w domu autora w Buenos Aires.

przegląd Nowego Orleanu

jakie zmiany byłeś świadkiem w Argentynie w swoim życiu?

LUISA VALENZUELA

o wiele za dużo. Jest to kraj roller coaster, z dobrymi chwilami i bardzo niepokojącymi czasami, jak obecny, choć dyktatura cywilno-wojskowa była gorsza. Ale mamy niesamowitą, wręcz cudowną zdolność do powrotu do zdrowia, która, mam nadzieję, w pewnym momencie jeszcze nas uratuje.

ani

co pamiętasz o dyktaturze cywilno-wojskowej?

VALENZUELA

tyle wspomnień, wszystkie nieusuwalne. I wracają, ponieważ obecny wybrany rząd postanowił wezwać wojsko do wzmocnienia bezpieczeństwa wewnętrznego, które jest zagrożone tylko pokojowymi marszami ludzi intensywnie zaniepokojonych astronomicznymi kosztami życia. Albo przez kobiety maszerujące przeciwko przemocy mężczyzn—kobieta jest zabijana w tym kraju co 32 godziny-i domagające się legalnej aborcji. Ale wszystko, co mogę powiedzieć o tych pamiętnych czasach można przeczytać w moich książkach, Cambio de armas (inne bronie), Cola de lagartija (ogon jaszczurki), a nawet Novela negra con argentinos (Czarna powieść z Argentyńczykami). Trudno wymknąć się pisaniu o tych strasznych czasach.

ani

więc dało ci to wiele do napisania. Myślisz, że ciężkie czasy napędzają kreatywność?

VALENZUELA

pozwól, że podzielę to pytanie na dwie części. Nie, Nie sądzę, że ciężkie czasy koniecznie napędzają kreatywność. Często Cię ucisza. Freud wiedział o tym bardzo dobrze. Miałem tę ciągłą dyskusję z Josifem Brodskim w New York Institute for the Humanities; twierdził, że cenzura jest dobra dla literatury, ale zła dla pisarza. Ale w domu może być poważnie źle nie tylko dla pisarza (który w końcu bierze odpowiedzialność za swoje słowa), ale także dla wszystkich wokół nas, nawet niewinnych ludzi, którzy pojawili się w naszych książkach telefonicznych.

a z drugiej strony dużo pisałem w tych strasznych czasach. Ale byłem jednym z niewielu, a wszystko zaczęło się przed przejęciem przez wojsko. Potrójne A (argentyńskie Stowarzyszenie antykomunistyczne) pod przewodnictwem José Lópeza Regi, Ministra dobrobytu społecznego (Bienestar Social) wywołało najbardziej irracjonalny terroryzm państwowy, który zainspirował moją książkę spontanicznych opowiadań Aquí pasan cosas raras (dziwne rzeczy dzieją się tutaj). Wtedy wszystko już się gotowało. Como en la Guerra (ten, który szuka) został opublikowany, podejmując ryzyko pod dyktaturą, ale został napisany wcześniej. Przeczucie? Tak jakby. Horror był już w powietrzu, od końca lat sześćdziesiątych, jak można przeczytać w mojej powieści Cuidado con el tigre (Strzeż się tygrysa), napisanej w 1966 roku, ale którą ośmieliłem się opublikować dopiero w 2011 roku.

ani

dorastając w domu, nie mogłeś zostać pisarzem?

VALENZUELA

były praktycznie wszystkie sposoby, aby tego nie robić. To było przedawkowanie pisarzy wokół mnie, począwszy od mojej matki, Luisy Mercedes Levinson, i wszystkich jej przyjaciół i kolegów. Byłem żarłocznym czytelnikiem i od najmłodszych lat uczestniczyłem w ich rozmowach, ale chciałem stać się czymkolwiek-matematykiem, odkrywcą-innym niż pisarzem.

ani

więc próbowałeś podjąć alternatywną karierę?

VALENZUELA

Och tak, chciałem być odkrywcą, poszukiwaczem przygód; lub studiować różne przedmioty, takie jak matematyka i fizyka, które naprawdę mnie przyciągnęły. Byłem i nadal jestem wszystkożerny, a wiedza podnieca mnie do tego stopnia, że uniemożliwia wybór. Chcąc być wszędzie i uczyć się wszystkiego, Dziennikarstwo wydawało się najlepszą, a może najłatwiejszą opcją. Nie było wtedy prawdziwych szkół dziennikarstwa, więc poszedłem do praktyki. Oczywiście miałem bogate tło wykładów, odczytów i tak dalej.

ani

czy twoja matka zachęcała Cię do pisania?

VALENZUELA

moja matka była wtedy znaną pisarką, więc wiedziała, co znaczy życie pisarskie i wcale mnie nie zachęcała. Przynajmniej nie pisać literatury. Wysłała mnie do prywatnej brytyjskiej szkoły, mówiąc, że chce, żebym uprawiał sport, a nie stał się “tłustym intelektualistą”.”Dziennikarstwo było jednak w porządku; uważała to za formę podrzędną i w pewnym sensie miała rację. Ale nie podobało mi się to i skończyło się na pisaniu fikcji pomimo jej. I ożenił się z Francuzem, wyjechał do Francji w wieku dwudziestu lat, i w pewien sposób zostawił to wszystko za sobą i napisał moją pierwszą powieść, hay que sonreír (Clara), podczas gdy tam.

ani

czy widziałeś wiele z Jorge Luis Borges, Julio Cortázar i innych postaci literackich dorastających? Jakie wrażenie na Tobie zostawili?

VALENZUELA

często widziałem Borgesa i wielu innych intelektualistów o wielkiej wartości, pisarzy beletrystycznych, eseistów i wydawców i poetów. Moja mama miała jakiś nieformalny salon literacki i często się gromadzili w naszym domu, więc od najmłodszych lat, nawet wcześniej, słuchałam, zafascynowana ich debatami i rozmowami, ale uważałam je za zbyt bierne. To nie było dla mnie, tylko jedzenie dla umysłu. W pewnym momencie Borges (“Georgie”) i moja matka napisali razem opowiadanie “La hermana de Eloísa”(“siostra Eloisy”). To miała być okropna historia, i oboje śmiali się tak bardzo, że prawdopodobnie myślałem, że pisanie historii jest radosne. Tak jest, bo nawet jeśli zajmujesz się najciemniejszymi tematami, zanurzenie w języku jest zawsze podniecające. Z kolei Cortázara, którego bardzo podziwiam, poznałem znacznie później.

ani

czy uważasz, że oglądanie pisarzy od najmłodszych lat dało ci inne spojrzenie na to, co czyni dobrego pisarza? Rośnie na przykład tendencja do kojarzenia pisarza z pewną charyzmą, elokwencją i dowcipem, ale wiem, że mówiłeś, że Borges był nieśmiały i niekoniecznie wyróżniał się z tłumu.

VALENZUELA

charyzma nie ma nic wspólnego z równaniem. Nauczyłem się wtedy być naturalnym, a nawet lekceważącym wobec pisarzy. Brak szacunku jako takiego, tylko dla ich talentu, w sposób przypadkowy. I tak, Borges był bardzo nieśmiały, ironiczny i nieco pochłonięty sobą. Jego koledzy podziwiali jego pisarstwo, oczywiście, ale powiedział, że jest pisarzem dla pisarzy, że zwykły czytelnik nigdy go nie zrozumie.

ani

co sądzisz o amerykańskiej scenie pisania, która zachęca do otwartych mikrofonów, udziału w warsztatach pisania i innych działań, które mogą powodować niepokój u cichego lub timorous pisarza?

VALENZUELA

to nie tylko amerykańska scena w dzisiejszych czasach. Tutaj w Argentynie istnieje wiele prywatnych i publicznych warsztatów, wykładów, odczytów i innych działań, które mogą lub nie mogą powodować niepokój u pisarza. Pisarze muszą zarabiać na życie, a nie jest to łatwe z naszymi książkami, więc wszystkie te inne działania literackie bardzo pomagają. Oczywiście jest wielu nieśmiałych pisarzy, którzy nie lubią mówić publicznie. I są inni, którzy kochają go, nawet w nadmiarze. Ale pisanie jest samotną pracą, więc w pewnym momencie trzeba być odosobnionym. Trzeba jednak czasem wyjść i być może promować nową książkę-oznacza to imprezę inauguracyjną, nawiązanie kontaktu z publicznością na wykładach na uniwersytetach i w miejscach, w których można prowadzić dialog z czytelnikami.

ani

których innych argentyńskich i latynoamerykańskich pisarzy cenisz? Albo pisarze z daleka?

VALENZUELA

Och, lista jest ogromna, ruchoma uczta, jeśli można tak powiedzieć. Cortázar jest Tym, który jest najbliżej mojego sposobu rozumienia aktu pisania. I bliżej mojego serca. Podziwiam Carlosa Fuentesa na przeciwległym krańcu równania. Dlatego napisałem książkę o nich obu, Entrecruzamientos: Cortázar / Fuentes (krzyżówki: Cortázar/Fuentes). Zdumiewające jest odkrywanie, jak bardzo łączą się w swoich tak różnych osobowościach. Ale jeśli poprosisz mnie o listę, może ona przejść od Clarice Lispector do Haruki Murakami, z niezliczonymi nazwiskami po drodze.

ani

wspomniałeś, że zaczynałeś jako dziennikarz—pracowałeś m.in. dla Radio Belgrano, El Hogar, a później dla La Nación i magazynu Crisis. Myślisz, że dziennikarstwo różni się od fikcji? Lubisz opowiadać historie innych ludzi?

VALENZUELA

już w wieku osiemnastu lat napisałem swoje pierwsze opowiadanie “miasto nieznanego”, które nadal istnieje w tłumaczeniu. Ale od samego początku wiedziałem, że dziennikarstwo i fikcja podróżują po bardzo Różnych szynach. I niekoniecznie opowiadałem historie innych ludzi dla gazet, ale zajmowałem się pełnoprawnym dziennikarstwem, na ulicach, w podróżach i oczywiście wywiadach, ale to inna sprawa. A później jako felietonista, oferujący opinie i analizy wiadomości, rodzaj dziennikarstwa, które zmusza do bycia bardzo blisko faktów.

ani

w jakim stopniu Dziennikarstwo, jak uważała twoja matka, jest formą podrzędną w porównaniu z fikcją?

VALENZUELA

moja matka mocno wierzyła w intuicję. Uważała, że intuicja jest sposobem na dostęp do głębokiego myślenia poetyckiego. Często powtarzała, że jestem zbyt inteligentny, by być dobrym pisarzem; uważała, że inteligencja nie jest czymś, co musi być w pracy przy tworzeniu literatury. Nie zgadzam się; myślę, że potrzebujesz mieszanki inteligencji i intuicji. Ale w dziennikarstwie nie można pozwolić na lot fantazji. I pewnie moja matka myślała o dziennikarstwie jako o prostym reportażu. Reporter musi być bardzo rzeczowy. Oczywiście, nowe Dziennikarstwo opiera się na intuicji, mamy coś, co nazywa się dziennikarstwem performatywnym, a wydawane są świetne książki non-fiction—Dziennikarstwo Trumana Capote ‘ a. Po ciemnej stronie tej historii, pamiętam przypadek, wiele lat temu, bardzo bystry dziennikarz, który został wyrzucony z New Yorkera, kiedy radośnie przyznał, że czasami zmieniał miejsca, w których odbywały się jego wywiady, aby dać im bardziej interesujące tło. Rzeczywistość w nadmiarze była staromodnym sposobem postrzegania dziennikarstwa; zabijała wszelkie poetyckie spostrzeżenia.

ani

co powiesz na opowiadanie własnej historii, jak w Dark Desires i innych, gdzie opowiadasz własne doświadczenia życia w Nowym Jorku przez dekadę? Jak to było?

VALENZUELA

znowu, to była inna sprawa, ponieważ nie siadałam, aby pisać o moich doświadczeniach z Nowego Jorku, ale po prostu namawiano mnie do korzystania z moich pamiętników z tamtych czasów, które były niezwykle osobiste i emocjonalne, wcale nie rzeczowe w sensie opowiadania moich przyjazdów i wyjazdów.

ani

czym różni się bycie kobietą w Nowym Jorku od bycia kobietą w Argentynie, gdzie wciąż istnieje kultura machismo?

VALENZUELA

różnica polega na tym, że machismo tutaj jest otwarte, podczas gdy w Stanach jest subtelne i pod osłoną. Tam nauczyłem się wiele o tych niuansach.

ani

a czym feminizm Argentyński różni się swoimi celami i metodami od amerykańskiego odpowiednika?

VALENZUELA

Cóż, feminizm w Stanach był obezwładniający w latach osiemdziesiątych, podczas gdy tutaj był dość izolowany. Ale teraz skala odwróciła się, i ważne jest, aby podkreślić, że wreszcie, tutaj w Argentynie, walki kobiet są intensywne i otwarte, a ta siła przejmuje ulice w bardzo odważny i potężny sposób, jak mogliście dobrze doświadczyć.

ani

tak. Obecnie argentyńskie kobiety maszerują o prawo do legalnej aborcji-przez jutrzejsze referendum. Myślisz, że to się stanie tutaj?

VALENZUELA

myślę, że zagłosują na prawo. Bardzo wąskim marginesem, ale tak będzie. Myślę, że rząd, nawet jeśli bezwstydnie prawicowy, jest zainteresowany uchwaleniem tej ustawy, ponieważ jest to odwrócenie uwagi od obecnej okropnej sytuacji gospodarczej, w której znajduje się kraj. Absolutnie fantastyczna jest tutaj Siła ruchu kobiecego—walka jest w tym momencie bardzo intensywna. Ale mamy historię odważnych i walecznych kobiet; pomyślcie o matkach i abuelach z Plaza de Mayo. A teraz młodzi ludzie naprawdę przyłączają się do żądań; jest poruszający i bardzo wzruszający. Mam nadzieję, że senatorowie zagłosują za tym, że kobiety dokonywały nielegalnych i bardzo niebezpiecznych aborcji. Więc jakiego życia bronią ci, którzy są przeciwko legalnej aborcji, którzy nazywają siebie pro-liferami? Powinniśmy bronić życia kobiet w ogóle, także tych, które nie mogą sobie pozwolić na dziecko. Jestem prezydentem PEN Argentina, a PEN broni wszelkich swobód dla kobiet, istoty wolności słowa.

ani

proszę o wiele porównań, ale jakie różnice zauważasz między latynoamerykańskim a północnoamerykańskim światem literackim?

VALENZUELA

mamy zupełnie inne podejście do aktu pisania, i jesteśmy intensywnie o czytaniu między wierszami. Fascynujące było porównanie obu podejść podczas nauczania kreatywnego pisania w języku angielskim.

ani

uczyłeś kreatywnego pisania na Uniwersytecie Nowojorskim. Czy uważasz, że kreatywnego pisania można nauczyć?

VALENZUELA

na Columbii uczyłam literatury Latynoamerykańskiej dla początkujących. Tylko NYU w końcu skusiło mnie, żebym spróbowała czegoś, co wydawało mi się poza moim zasięgiem, kiedy zaoferowało mi krzesło Berg na semestr, pod koniec którego postanowili mnie zatrzymać. Mogę więc teraz powiedzieć, że pisania nie można nauczyć, Nie, ale stymulować, tak.

ani

jak rozpoznać pojawiające się talenty na zajęciach z kreatywnego pisania?

VALENZUELA

och, nietrudno odkryć tych, którzy mają prawdziwe, głębokie uczucie do języka, a nie tylko talent do opowiadania historii.

ani

skąd biorą się Twoje pomysły na historie?

VALENZUELA

dobre pytanie. To jest tajemnica, która trzyma cię dalej, od jednego zaskoczenia do następnego. Co jest moim sposobem pisania, bez przygotowanej fabuły czy czegokolwiek.

NOR

gdzie i kiedy piszesz?

VALENZUELA

gdziekolwiek, kiedykolwiek, kiedy zarządzam połączeniem z tą twórczą częścią jaźni, którą ignorujemy.

ani

czy lubisz czytać własną pracę?

VALENZUELA

Tak, Kiedy jestem zmuszony, w przeciwnym razie nie. Ale kiedy to robię, Zwykle stwierdzam, że byłem wtedy znacznie lepszym pisarzem.

ani

czy nadal czujesz, że masz wiele do powiedzenia?

VALENZUELA

nigdy nie czułem, że mam coś do powiedzenia. Tylko ciekawość do zwiedzania….

Elizabeth Sulis Kim urodziła się w Bath w Anglii. Posiada tytuł magistra (Hons) w zakresie języków nowożytnych na Uniwersytecie w Edynburgu, a obecnie pracuje jako niezależny dziennikarz. Pisała dla publikacji w Wielkiej Brytanii, Korei Południowej i Stanach Zjednoczonych, w tym The Guardian, Positive News, the Pool, HUCK i The Millions. Obecnie mieszka między Londynem a Buenos Aires.

Write a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.